Reklamacja bez paragonu
Kilka miesięcy temu kupiłem buty, które teraz się popsuły. Niestety sprzedawca reklamacji nie chce przyjąć dopóki nie przedstawię paragonu, który mi się zagubił. Co zrobić?
Postępowanie sprzedawcy jest niezgodne z prawem i prowadzi do bezprawnego ograniczenia uprawnień konsumenta. Sam paragon przy reklamacji spełnia jedynie taką rolę, iż stanowi dowód na okoliczność zawarcia umowy pomiędzy konsumentem a sprzedawcą. Służy zatem jedynie wykazaniu, że dany produkt rzeczywiście pochodzi od konkretnego sprzedawcy i to do niego mogą być kierowane roszczenia reklamacyjne. Sprzedawca może zażądać od konsumenta przedstawienia takiego dowodu, ale nie może wymagać by był to wyłącznie paragon. Konsument może zatem udowodnić fakt zawarcia umowy w każdy innych, prawnie dopuszczalny, sposób.
Zobacz: Co napisać w reklamacji butów?
Zawarcie umowy
Uprawnienia reklamacyjne są związane z zawarciem umowy sprzedaży, która jak wiadomo wiąże sprzedawcę oraz kupującego. Oznacza to, że roszczenie reklamacyjne można kierować jedynie względem podmiotu, który był stroną tej umowy. Dlatego też czasami sprzedawca przy reklamacji może zażądać dowodu, że dana umowa została zawarta właśnie z nim, a nie z kimś innym. Będzie tak w sytuacji, gdy dany produkt jest oferowany w wielu sklepach.
W większości wypadków jednak, to prawo sprzedawcy jest przez niego wypaczane. Bardzo często prowadzi to nieuzasadnionego wniosku, że jedynym takim dowodem może być paragon. Ile razy każdy z nas widział bowiem informację, iż reklamacje rozpatrywane są jedynie z paragonem?
Zobacz: Zwrot towaru
Tymczasem, aby paragon był niezbędnym dokumentem, który jest wymagany przy reklamacji musiałoby to wynikać wprost z ustawy.
Podobne artykuły: | Polecamy: |






